Zakupów szał!

Wydaje mi się, że z roku na rok handlowcy niebezpiecznie zbliżają się ku granicy dobrego smaku. Pierwsze radosne melodie zwiastujące Boże Narodzenie można było bowiem usłyszeć w supermarketach już na początku listopada, niedługo po zakończeniu dnia Wszystkich Świętych oraz Zaduszek. I tak oto atmosfera skupienia, zadumy czy też refleksji nad śmiercią bez szemrania musi ustąpić miejsca coraz częściej tonącej w oparach konsumpcjonizmu prozie życia, związanej z przygotowaniami do świąt grudniowych. Ze sklepowych półek na dobre nie zdążyły jeszcze zniknąć znicze, a tuż obok w mgnieniu oka pojawiły się choinkowe ozdoby. Nie jest tajemnicą, że bieżący okres to dla sprzedawców prawdziwe żniwa. Placem boju są alejki biegnące wzdłuż uginających się od towaru regałów. Stawka tej całej zabawy jest bardzo wysoka i atrakcyjna.
Continue reading