Noworocznie

Za nami pierwszy tydzień nowego roku. Zaledwie kilka dni temu pożegnaliśmy minione 12 miesięcy, by z wiarą i nadzieją zwrócić się w stronę przyszłości. Wspomniany w poprzednim artykule koniec świata jednak nie nastąpił. Myślę, że fakt ten raczej nie ucieszył osób spłacających długoterminowe kredyty mieszkaniowe. Jednak nie ma tego złego… Dlatego też pragnę złożyć wszystkim czytelnikom Serwisu Psychologicznego życzenia zdrowia, wszelakiej pomyślności, a także wytrwania w noworocznych postanowieniach. No właśnie. Okolice Sylwestra to ulubiony moment na dokonywanie podsumowań, rachunków sumienia, składania obietnic oraz snucia planów na najbliższy czas. Jednak w wielu przypadkach ten zapał do wdrażania życiowych zmian dość szybko gaśnie. Czy można coś na to poradzić?

Przede wszystkim należy dobrze przemyśleć to, co właściwie chcemy osiągnąć. Ustalenie odpowiednich priorytetów i dobranie do nich właściwych czynników motywacyjnych to pierwszy krok na drodze do sukcesu. Jednak i w tym przypadku zalecany jest umiar. Plany porzucenia używek, przestrzegania diety i rozpoczęcia uprawiania sportu realizowane jednocześnie oraz w tym samym czasie są obarczone dużym ryzykiem niepowodzenia. O wiele bezpieczniej skoncentrować się tylko na jednym celu. Właśnie tam skupmy naszą energię. Może to być na przykład zrzucenie kilku kilogramów. Dobrym pomysłem jest podzielenie się wybranym postanowieniem z rodziną lub przyjaciółmi. Przy okazji istnieje szansa na znalezienie kogoś, kto również zdecydował się na walkę z nadwagą. Pozbycie się 15 kilogramów w ciągu miesiąca to konkretne wyzwanie. Myślę, że dużo realniejszy jest jeden lub dwa kilogramy na przestrzeni tych samych 30 dni. Brzmi o wiele lepiej, prawda? Porywanie się z motyką na słońce może doprowadzić jedynie do niepotrzebnej frustracji. W zamian proponuję metodę drobnych kroków. Ustawienie poprzeczki na osiągalnym pułapie pozwoli uniknąć zbyt szybkiego zniechęcenia. Życie nie jest usłane różami, więc przygotuj się także na walkę z pojawiającymi się pokusami. Dla etatowego łasucha wytrzymanie długiego okresu czasu bez ulubionych słodyczy, to nie lada wyczyn i solidny test na siłę woli. Nie każdy jest skłonny do takich wyrzeczeń, a stałe odmawianie sobie czegoś w końcu doprowadzi do kryzysu i narazi na niepowodzenie szlachetny plan schudnięcia. Nikt nie mówi, żeby od razu pochłaniać pół tabliczki czekolady. Jednak pojedyncza jej kostka zjedzona raz na jakiś czas raczej diecie nie zaszkodzi. To samo dotyczy jednorazowej rezygnacji z wieczornego biegania uprawianego dla poprawy kondycji. Dobrym sposobem na potrzymanie motywacji może okazać się adekwatny system nagród (np. w postaci jakichś upominków), które będziemy sobie sprawiać wraz z osiągnięciem kolejnych etapów realizowanego przyrzeczenia.

Spójrzmy na powyższe zagadnienie także z drugiej strony. Noworoczne postanowienia, formułowane w sylwestrową noc, są w dość często spontaniczne. W związku z tym sporo tracą na swej wartości. Szampańska zabawa wśród rozbłysków kolejnych fajerwerków nie jest idealnym tłem dla podejmowania wiążących decyzji odnośnie przyszłości. Zamiast pochopnie rzucać słowa na wiatr, o wiele przyjemniej jest cieszyć się magią chwili. Tej, która zdarza się tylko raz w roku.

Każdy dzień jest dobry na zmianę. Taka potrzeba powinna wypływać z naszego wnętrza, być poprzedzona odpowiednimi przygotowaniami, a termin realizacji całego planu osadzony w konkretnych ramach czasowych. Najlepszą nagrodą za włożony trud jest własna satysfakcja z osiągnięcia założonego celu. Drogi czytelniku, życzę Ci zatem wytrwałości. Reszta w Twoich rękach.

2 thoughts on “Noworocznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *